Zielony groszek – 12

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a bez sygnalizował maj. Bez biały i fioletowy. I ten piękny zapach… Dodatkowo majowa trawa jest pięknie zielona. Na drzewach są nowe liście. Jesteśmy wdzięczni za tak urządzony świat przyrody. Co zrobić, by w świecie ludzi było więcej bzu?

dla Magdy napisał Adam

Pewien smuteczek – 45

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, postanowił, że się zastanowi. Pewnie potrzebne jest świeże powietrze. Takowe jest w lesie, trzeba zatem wyjechać za miasto.

Już sama podróż była kształcąca. Podróż przygotował osobiście, więc poczuł się pewniej. Pewność siebie zaowocowała odwagą, by robić jeszcze więcej pożytecznych rzeczy.

Smuteczek, nie wiedząc kiedy, poczuł, że jego otoczenie zaczęło go dostrzegać. To już wielki krok do przodu, ale miał świadomość, że trzeba cały czas działać i upewniać się w rosnącej zauważalności.

Autor: Adam

Zielony groszek – 9

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a w ogóle to było dookoła jeszcze wiele przyjemnych zapachów. Zapachy, zwłaszcza przyjemne, dobrym uzupełnieniem obserwacji świata. Najpiękniejsze są zapachy naturalne, a konkretnie zapachy natury latem. Mamy tzw. zapachy wakacji. Są też zapachy stworzone sztucznie, pewnie też potrzebne, ale bez otoczki obszaru, z którego pochodzą.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 32

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło zdjęcia. W poprzedniej książce były tylko obrazki, a w tej są zdjęcia.

Ta książka jest łatwiejsza – bo rysunek rysuje się bardzo długo, a zdjęcie mamy od razu. Taka dziecięca esencja.

Dorosły słuchacz słuchając wypowiedzi dziecka uśmiechnął się i już teraz wiedział, że za kilka lat powie dziecku o technologii wywoływania zdjęć. Żeby nie było tak od razu.

Autor: Adam

Zielony groszek – 6

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a także całe łany kwiatów polnych. Obserwatorzy, czyli dziecko i dorosły, widzieli ten obraz, ale dziecko nie umiało nazwać tego, co widzi. Dorosły nazwał łany kwiatów dywanem, a dziecko się zdziwiło, że dywany mogą być także na zewnątrz mieszkania.

Autor: Adam

Zielony groszek – 4

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a także bzy kwitły i pachniały pięknie. Nie doceniamy zapachu bzu, który nadchodzi. Trwa chwilę i odchodzi. Przez moment mamy tę woń w pamięci, a później trochę żal, że następny świeży bez będzie dopiero za rok.

Autor: Adam

Pewien smuteczek – 43

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaprzyjaźnił się z dziećmi i zaczął chodzić do szkoły. Tam zrozumiał, że aby cel został osiągnięty, musiałby dosyć długo uczęszczać do szkoły.

Smuteczek z pewnym smutkiem pożegnał się ze szkołą, bo miał tam sporo fajnych kolegów.

Wiedział jednak, że o wiele łatwiej będzie mu obserwować świat, a nauka przyjdzie sama.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 28

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło nową kartkę z tym samym numerem strony, co czytało przed chwilą. Poczuło, że coś jest nie tak. Zapytało mamę, dlaczego tak jest. Mama powiedziała, że jest to błąd w druku. Malec nie zrozumiał. Nie wiedział, co to jest druk i co nazywa się błędem. Wiedział jednak, że jest to sytuacja niepożądana.

Autor: Adam

Pewien smuteczek – 41

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, pierwszą myślą było, by pójść do biblioteki i poczytać. Z treści przestudiowanej książki można było przyswoić, by być grzecznym, taktownym, koleżeńskim i pracowitym. To na pewno pomoże w procesie wzrastania. Smuteczek dostał jeszcze jedną radę od starszych. Dowiedział się, że nie wystarczy przeczytanie książki, trzeba jeszcze zastosować się do opisanych w niej zasad.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 25

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło coś, czego jeszcze nie widziało. Przyglądało się nowym obrazkom w ich szczegółach.

Powstało przekonanie, że w każdej książce jest coś nowego i zaskakującego.

Autor: Adam