Na wietrze – 35

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim cienka gałązka. Gałązka chyba przykleiła się do liścia, bo nierozerwalnie przemieszczała się wraz z nim.

Ten duet przemieszczał się za pomocą wiatru i tylko tam, gdzie chciał wiatr.

Takie jest prawo lotu na wietrze.

Skoro tak, to jakie są jeszcze inne prawa panujące w przyrodzie?

Na pewno jest ich wiele i mnóstwo badaczy zajmuje się takimi badaniami.

Dobrze jest jednak oglądać życie przyrody, tak po prostu, wprawdzie z podziwem, ale bez zastanawiania się.

Autor: Adam

Na wietrze – 31

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim dwie ważki. Tak to już jest, że na liściach często przemieszczają się owady. Tym przemieszczaniem kieruje chyba przypadek. Pasażerowie liścia nigdy nie wiedzą, w jakim miejscu wylądują.

Ludziom nie pasowałby taki przypadek. Ludzie musieliby wiedzieć, gdzie i kiedy znajdą się w ściśle sprecyzowanym miejscu.

Zwierzęta reagują inaczej. Robią to, co powinny, w zastanym miejscu.

Autor: Adam

Na wietrze – 29

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim wyjątkowy pasażer – mrówka. Liść też był wyjątkowy, bo już żółty, podczas gdy wszystkie inne były zielone. Wyjątkowe też było miejsce lądowania zestawu. Liść z mrówką wylądował na głowie byka. Byk był chyba zmęczony słońcem, więc nic sobie z tego nie robił.

Mrówka już chciała zejść na czuprynę monstrualnego zwierzęcia, ale wtem silny wiatr przeniósł ją wraz z liściem do pełnej jedzenia miski psa. Psiak też był zmęczony słońcem i nie zauważył lądowania.

Tym razem jednak mrówka zeskoczyła na beton obok psiej miski. Pod miską mrówka spotkała inne mrówki, które, jak same mówiły, były zmęczone słońcem i zaproponowały na przeczekanie w cieniu pod miską.

Autor: Adam

Wojskowa parada – 43

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a maszerowanie było równe i bardzo donośne. Atmosfera była uroczysta, a żołnierze mogli odczuwać podziw tłumów. W tym samym czasie rytm innego miejsca wystukiwały ptaki. Jednym z nich był dzięcioł, który stukał w drzewo. Można było podziwiać jakby rozmowę ptaków i lasu, gdy do uderzenia w drzewo dołączył drugi, a później jeszcze trzeci dzięcioł.

Oba miejsca mają swój rytm. A w jakiej przestrzeni chciałbyś ty się znaleźć?

Autor: Adam

Na wietrze – 26

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim a na nim, błyszcząca zieleń. Niby skąd? Ano z Przyrody. Z tej Przyrody najbliższej, polnej i lesistej. Z tej Przyrody, która posiada wszystkie kolory i deszcz, i słońce, i… wszystko. Wspomniany wiatr wprawiał przyrodę w ruch. Kręcił drzewami i smagał bujne połacie traw. Ludzie, co poniektórzy, z uwagą obserwowali to naturalne piękno. Jak można się domyślać, byli wdzięczni za to, co jest. Owa sceneria przyrody, zapodziała gdzieś zwierzęta. W tej odsłonie nie były one potrzebne. Tylko w tle słychać gdzieś było brzmienie owadów.

Autor: Adam

Wojskowa parada – 40

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a maszyny huczały. Maszyny, czyli wozy bojowe. Maszyny były podziwiane głównie przez chłopców, a żołnierzy i ich równy krok doceniały panie. Pewne jest jednak to, że równy krok i dobry stan maszyn wymagały wielu godzin przygotowań i pielęgnacji.

Autor: Adam