Mała iskiereczka życia – 34

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Gdybyśmy zgromadzili wiele iskierek w jednym miejscu, to mogłyby one przypominać pixele zdjęcia. Wydawałoby się, że iskierki są niezależne, ale w przypadku robienia zdjęć, to ja, jako fotograf, mam wpływ na odpowiednie ułożenie iskierek.

Autor: Adam

Taras widokowy – 10

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na góry. Piękne, oświetlone słońcem góry. To dziwne, że na ich szczycie pomimo słońca jest zimno. Im wyżej, tym zimniej. Kiedyś dziecięce myśli mówiły, że im wyżej, tym bliżej do słońca i tym cieplej, a to nieprawda.

dla Marka napisał Adam

Mała iskiereczka życia – 32

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Gdy już urosła i była całkiem mądra, zaczęła się zastanawiać, czy ma na przykład dziadków. Sama nie wiedziała, skąd takie pytanie przyszło jej do głowy, ale wiedziała, że powinna je zadać. Inne iskierki miały inne pytania. Na przykład, czy bycie w grupie daje większą energię niż działanie solo. Iskierki z dalszego obszaru nie pytały natomiast o nic lecz robiły to, co do nich należy, czyli sprawiały, że życie istot, którym towarzyszyły, było radosne.

Autor: Adam

Taras widokowy – 7

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na dolinę małych domków. Było to nowe osiedle domków jednorodzinnych zbudowanych w środku lasu. Las był dla mieszkających tam ludzi na wyciągnięcie ręki. Miejsce było jednocześnie bardzo oddalone od dużego miasta. Sytuację mieszkańców ratował w pewnym sensie sklep wielobranżowy w środku osiedla. Można było w nim kupić niemal wszystko, co było potrzebne, by przyjemnie spędzić czas.

Autor: Adam

Mała iskiereczka życia – 30

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Gdy rosła, zaczął padać deszcz. Jest takie przysłowie, że coś „rośnie jak grzyby po deszczu”. Iskierka znała już to przysłowie, więc oczywiście rosła dalej. Inne iskierki znały inne przysłowia i też rosły.

Autor: Adam

Taras widokowy – 4

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na zatokę i miasto. Pod tarasem w jedną i drugą stronę przepływały statki i żaglówki. Ruch ten odbywał się w mieście portowym, gdzie było mnóstwo turystów. Obszar zapewniał wiele atrakcji, a więc każdy mógł znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

dla Jurka napisał Adam

Taras widokowy – 2

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na jezioro i las. Daleko na jeziorze byli widziani rybacy i żeglarze. Robili, co do nich należy. Na tarasie robiło się coraz cieplej. Było przyjemnie. Zapach lasu rozgrzany przez słońce był przecudowny. Jezioro było zatłoczone przez cały dzień. Wieczór był chłodniejszy i na tarasie, przy lekkim wietrze, można było spożyć kolację. Niektórzy zastanawiali się, po co jest zima, kiedy nad jeziorami najfajniej jest latem.

Autor: Adam

Mała iskiereczka życia – 26

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Obok zaczęły się też pojawiać inne iskierki. Na początku iskierkom zaczął przyglądać się kot. Gdy podszedł bliżej, jedna z iskierek wskoczyła na jego sierść, a kot odczuł przeraźliwe ciepło, więc uciekł. Temu zdarzeniu przyglądał się pies, który chciał polizać iskierki. Gdy to zrobił, miał takie odczucie, jakby polizał papier ścierny w pracowni swojego Pana-właściciela. Obserwujący to mały przedszkolak wrzucił do iskierki małe drewienko, by w piecu zaczęło się palić.

Autor: Adam

Mała iskiereczka życia – 23

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Kiedy świat był nieco odległy dla iskierki, ludzie posługiwali się aparatami fotograficznymi na kliszę. Mniej lub bardziej udane klatki zdjęć trzeba było wywołać i przerzucić na papier. Tę czynność najczęściej wykonywał fotograf. Gdy iskierka urosła, dostępne już były aparaty cyfrowe. Elementem światłoczułym przestała być klisza. Tę rolę przejął moduł elektroniczny. Obiektywy współczesnych aparatów jednak nie uległy zmianie. Nadal jest tam stara dobra optyka. Tak więc, czy to w starym, czy to w nowym aparacie, ważne jest, by umieć dopasować przesłonę aparatu do czasu naświetlenia zdjęcia. Tej umiejętności możemy uczyć się teraz bez kosztów, gdyż nie musimy wysyłać każdego zdjęcia, bo mamy je już gotowe na ekranie aparatu.

Autor: Adam