Przydrożny kamień – 50

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy dla odprężenia skupiał ich uwagę na kołyszących się drzewach, na tanecznym przedstawieniu kolorowych motyli, na wietrze muskającym trawy i twarze wystawione ku ciepłym promieniom słońca, niosąc im radość mieniącą się w oczach i lekkość wygładzającą zmęczenie.

Autor: Danuta Majorkiewicz