Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że spaceruje beztrosko po miękkiej trawie i rozkoszuje się świeżym powietrzem. Obudziła się lekka, wypoczęta, odprężona. Uczesała swe włosy. Zjadła śniadanie i ochoczo, z radością poszła do pracy.
Autor: Danuta Majorkiewicz