Poranek obudził się – 71

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i rozbudził całą wieś. Zajrzał do ogrodu. Jabłonie rozświetlił swym blaskiem. Poszedł polną drogą i znalazł się pod ciemnym laskiem. Rozświetlił świerki, sosny, cały świat i z radością był za pan brat.

Autor: Danuta Majorkiewicz