Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i powoli, leniwie osuszył poranną rosę. Zajrzał do przydomowego warzywnika. Ogrzał swoimi delikatnymi promieniami pomidory, ogórki, marchewkę, pietruszkę, burak i szczypiorek. A ile miał radości, gdy gospodyni przygotowała na śniadanie twarożek z pomidorem i szczypiorkiem.
Autor: Danuta Majorkiewicz