Poranek obudził się – 66

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i rozświetlił wiosenny ogród. Ogrzał go. Woń kwiatów rozeszła się dookoła. Zewsząd zleciały się pszczoły. Zbierały nektar, upajając się nim. Brzęczały i bzyczały. W ogrodzie rozlegały się dźwięki pszczelej muzyki.

Autor: Danuta Majorkiewicz