Pewien smuteczek – 2

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, usiadł na ławce w parku. Przyglądał się ludziom spacerującym parkowymi alejkami. Biegającym i jeżdżącym na rowerach i hulajnogach dzieciom. Widział dookoła wiele uśmiechów i radości. Spojrzał w słońce, które puściło do niego oko. Poczuł się ważny, że ktoś go zauważył. Siedząc, zaczął machać nogami i rozweselił się.

dla Pawła napisała Danuta Majorkiewicz