Młoda kobieta – 188

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do ciucholandu. Uradowana zaczęła przebierać w mnogości ubrań. Wybierała kolejne sztuki i cieszyła się, że za małe pieniądze będzie miała skompletowane ubranie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Była sobie łąka – 79

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, a na parapecie stały czerwone pelargonie. Po domu rozchodził się zapach drożdży przygotowanych do pieczenia chleba i drożdżowych bułeczek. Wspaniałych drożdżowych bułeczek z niespodzianką w środku. Dżemem malinowym, śliwkowym lub truskawkowym. Wyjęte prosto z pieca smakowały wyśmienicie, a ich wspomnienie jeszcze do dziś rozgrzewa zmysły.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 13

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na dolinę. Kładka widokowa zbudowana wysoko na koronach drzew, z której można podziwiać pobliskie Tatry Bielskie o poranku, w białych mgłach.

Czasami warto wejść na tarasy widokowe własnej wyobraźni, by przyglądać się z podziwem własnej osobowości skąpanej w morzu dobrych myśli o sobie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała iskiereczka życia – 34

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Gdybyśmy zgromadzili wiele iskierek w jednym miejscu, to mogłyby one przypominać pixele zdjęcia. Wydawałoby się, że iskierki są niezależne, ale w przypadku robienia zdjęć, to ja, jako fotograf, mam wpływ na odpowiednie ułożenie iskierek.

Autor: Adam

Na dnie szuflady – 71

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia przedstawiająca małą dziewczynkę z blond włosami, z kręconymi loczkami związanymi kokardą.

Sfotografowana dziewczynka dorastała i coraz mniej lubiła siebie. W końcu zupełnie przestała lubić. Lecz przyszedł czas, gdy już jako dorosła kobieta przeszła długą drogę pracy nad sobą, że dziś patrzy na ową fotografię sprzed lat z sympatią. Wyjęła ją z szuflady, oprawiła w srebrną ramkę i postawiła na komódce. Często na nią spogląda, uśmiechając się do siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 12

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na wewnętrzny świat każdego z turystów. Ponieważ każdy jest inny, to te światy też bywały różne. Niemniej dobrą, uzdrawiającą, a niekiedy nawet zbawienną rolę dla ludzi spełniała ogólna perspektywa – obraz własnego wnętrza, z możliwościami zagłębiania się w szczegóły. Jedni kontemplowali piękno i harmonię własnego świata, inni widzieli konieczność wprowadzenia w nim pewnych zmian. Zmiany kolorów, rodzaju światła, innego rozłożenia akcentów, ba nawet niekiedy konieczność modyfikowania swoich priorytetów. W miarę rozważań, obraz świata się zmieniał, wyglądał tak, jak chciał tego turysta. Wtedy pozostawało tylko go kontemplować, po czym zejść z tarasu i wrócić do domu. Droga była już dobrze znana Niektórzy turyści wracali co jakiś czas na taras, by sprawdzić, czy obraz ich wnętrza nadal im odpowiada.

Autor: Ewa Damentka

Była sobie łąka – 78

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Pora śniadania. Na stole wiejskie masło bez barwników i konserwantów, poprzedniego dnia ubijane w maselnicy przez dzieci. Pachnący chleb, ogórki, pomidory i szczypiorek prosto z ogródka. Smaki dzieciństwa zapamiętane i wraz z innymi zapisane w ludzkiej pamięci wspomnienia dobrych chwil.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 11

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na dumną stolicę. Miasto niezwyciężone, powstałe z gruzów, z Pałacem Kultury zbudowanym w okresie głębokiego komunizmu – symbolem jego historii i jego częścią, bez której miasto utraciłoby swoją tożsamość.

Dlatego czasami warto usiąść wygodnie w fotelu, przy filiżance smakowitej herbaty, wjechać na taras widokowy „Przeszłość” i powspominać dobre stare czasy, które rozświetlają nasze serca i umysły.

Autor: Danuta Majorkiewicz