Mała iskiereczka życia – 39

Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Gdy już trochę urosła, to zadała sobie pytanie, czy jeżeli ona rośnie, to inne małe iskierki maleją? Kolejne pytanie, to – „czy jeżeli ja rosnę, to inne iskierki mogą nie rosnąć?”. Kolejny pomysł to – „jeżeli ja jako iskierka rosnę, to może inne iskierki także rosną?”.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 190

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do cukierni. Kiedyś podjęła decyzję, że nie będzie jadła słodyczy, by utrzymać zgrabną figurę. Jednak dziś pofolgowała sobie, myśląc, że nic złego się nie stanie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 22

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na piękną panoramę okolicy, w ogromnej części wypełnioną przez przestronne jezioro wraz z zalesioną wysepką. Po tym jeziorze mogły pływać jedynie łodzie żaglowe i wiosłowe oraz ewentualnie napędzane za pomocą wiatraków. Krajobraz wydawał się spokojny, elegancki i uporządkowany. Spoglądanie w tę przestrzeń stanowiło ukojenie dla duszy.

dla Jurka napisał AMK

Delikatna mgiełka – 69

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły na wielkich liściach łopianu, w delikatnych promieniach słońca, wygrzewały się zielone żaby. Przytulone do siebie radośnie kumkały. Ich rechot skupiał uwagę spacerowiczów, którzy zatrzymywali się, by posłuchać żabiego koncertu.

Poranne promienie słońca, świeżość powietrza znad rzeki i łąk, śpiew skowronka i żabi koncert dodawały energii na nadchodzący dzień.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 21

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na dolinę. To kolejny taras i kolejne nowe spojrzenie. Wydawałoby się, że nic interesującego. A ona przepiękna, zielona. Osiadła wśród gór jak wytworna dama w fotelu. Królowa dolin prezentująca zupełnie inne oblicze, dla każdego z otaczających ją tarasów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 73

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Kobieta przeglądająca szufladę wzięła najpierw do ręki biały kamyczek. Zamknęła dłoń i poczuła płynącą z niego miłość i dobroć. Bukiecik zasuszonych fiołków był pełen delikatności, wrażliwości i czułości. A ze starej pożółkłej fotografii patrzyły oczy pełne dobroci. Listy z wyjazdów emanowały bliskością, tęsknotą i czułością. Uzmysłowiła sobie, ile skarbów otrzymywała, które zawsze pomagały jej przejść przez trudne chwile i którymi dzieliła się z innymi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 20

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na moje królestwo, na zieloną łąkę pełną stokrotek. Czasami wybieram się na ten taras, by zobaczyć, ile przestrzeni zajmujemy razem z moimi siostrzyczkami. Jesteśmy nieduże, więc na co dzień zapominamy o swojej potędze. W naszej krainie jesteśmy bezpieczne, bo ludzie i zwierzęta mogą przebywać tylko na tarasie. Nie potrafią przebić się przez ochronną barierę, jaką utworzyła dla nas przyroda. Tylko stokrotki mogą przebywać na bezkresnej zielonej łące. Chodzimy po niej, tańczymy, śpiewany, rośniemy, dbamy o nasze wspólne dobro i miłą współpracę. Tylko czasami stare stokrotki strofują małe rozrabiaki, opowiadając im straszne baśnie o ludziach, którzy zrywają stokrotki, żeby pleść z nich wianki oraz o jeszcze straszniejszych zwierzętach, które żywcem zjadają niegrzeczne stokrotki. Oczywiście, nikt im nie wierzy. Łąka jest zielona, niebo niebieskie, wiatr, słońce i deszcze dbają o nas. Robimy to, co umiemy najlepiej – żyjemy, przeżywamy świadomie każdą cudowną chwilę. Bardzo mnie to cieszy. I pamiętam o tym, gdy opuszczam taras, żeby przedostać się do naszej krainy. Gdy czuję zapach ludzi i zwierząt na tym tarasie, gdy ich słyszę i widzę, jak się zachowują, to bardzo się cieszę, że nie potrafią się do nas dostać.

Mała Stokrotka

spisała: Ewa Damentka

Delikatna mgiełka – 68

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedziało dwoje młodych. Ona głęboko westchnęła, zażywając świeżego porannego powietrza. On westchnął za nią. Obydwoje samotni. Zaopiekował się nimi delikatny promień słońca. Objął ich i ogrzał. Poczuli jego ciepło. Wstali z piasku i powoli szli brzegiem rzeki, trzymając się za ręce. Samotność rozpłynęła się w delikatnej mgle. Zachwycili się pięknem łąk i rzeką snującą się wśród nich. Do ich uszu dobiegł śpiew skowronka. Zachwycili się darami przyrody.

Wnet on zatrzymał się. Ona razem z nim. Spokojnym głosem powiedział: „ta wycieczka uświadomiła mi, ile darów dostaje każde z nas od przyrody i od ludzi„. Na ich rozpromienionych twarzach zagościł uśmiech. „Wracamy” – powiedział stanowczo.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 19

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na las i jezioro. Po jeziorze pływają rowery wodne, a po leśnych drogach jeżdżą rowery nie-wodne. Powietrze jest świeże, jak to w lesie i na wakacjach. Wszelkim ruchem i fazami dnia kieruje przyroda. Zwierzęta to uzupełniają.

Autor: Adam