Młoda koronczarka – 22

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad welonem ślubnym dla księżniczki. Jej siostry robiły suknię i inne elementy stroju. Cała rodzina od pokoleń zaopatrywała zamek w koronkowe wyroby. Teraz koronczarka z siostrami pracowały pilnie, bo zależało im, żeby znowu ich prace były wspaniałe, podobnie jak wcześniej prace ich mam, cioć, babć i innych kobiet z rodziny.

Autor: Ewa Damentka

Wyspa Zapomnienia – 39

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie jest schronieniem wielu morskich i lądowych stworzeń. Odwiedzają tę wyspę, kiedy tylko chcą. Mają tam całkowity luz i swobodę, bo spokoju i porządku na wyspie nie zakłóca żaden człowiek.

dla Andrzeja napisał Sokolik

Młoda koronczarka – 21

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad zadaniem matematycznym swoich dzieci. Było to jedno z wielu wieczorne odrabianie lekcji. Matka ogarniała temat, lecz brakowało jej elementów do rozwiązania zadania w określony sposób. Koronczarka zapytała córkę – jakie zasady poznała na lekcji, by rozwiązywać takie zadania. Córka wyrecytowała kilka zapamiętanych kwestii, co spowodowało, że zadanie zostało w mig rozwiązane.

Autor: Adam

Przez kawiarniane okno – 60

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich szedł niepozorny jegomość w szarym garniturze, który zawsze nosił ze sobą czarną teczkę…

W tej teczce miał starannie opisane i posortowane notatki ze swego niezwykłego, pełnego magii i przygód życia.

Jego imię na zawsze pozostanie tajemnicą, lecz jedno jest pewne – każde spotkanie z nim zmieniało życie wokół…

Taki to już był niepozorny jegomość w szarym garniturze.

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 210

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Czuła się trochę zaskoczona. Podłoga pomalowana była w szachownicę. Każda kobieta odwiedzająca lokal mogła wziąć udział w zabawie – odkrywać swoje cechy i symbolicznie kłaść je na odpowiednie pole, ciemne lub jasne. Młoda kobieta też wzięła udział w grze. Potem zrobiła przegląd swoich cech i postanowiła zmienić w sobie to, co jej w życiu przeszkadzało, Chciała wreszcie dobrze żyć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda koronczarka – 20

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad obrazem wykonywanym od tygodni w tajemnicy przed rodzicami. Utkanym z kolorowego kordonku. Odwzorowanym na podstawie ich ślubnego zdjęcia sprzed dwudziestu pięciu lat. Było ono pełne ciepła i wdzięczności, a dla młodej koronczarki stanowiło symbol miłości prawdziwej, będącej fundamentem na całe życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wyspa Zapomnienia – 38

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa jest obmywana przez zimne prądy wód. Za kilka tygodni ta sytuacja ulegnie zmianie. Zmieni się też życie na wyspie i w jej bliskim otoczeniu. Inaczej niż dzisiaj będzie wyglądała fauna i flora.

Wyspa nie jest zamieszkała, więc aby to zauważyć, trzeba tam przypłynąć.

Są także osoby, które chcą coś zobaczyć w rzeczywistości. Chcą przeżyć coś naprawdę. Nawet jeśli dotarcie do takich przeżyć nie jest łatwe.

dla Marka napisał Adam

Młoda koronczarka – 19

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad staniczkiem do koncer­towej taftowej spódnicy. Kołeczki stukały o siebie, grając jak stro­jący instrument muzycy.

Tafta mieniła się niepowtarzalnym blaskiem. Jeszcze kilka ru­chów kołeczkami i można wypiąć szpilki oraz zestawić matowy, prześliczny gorsecik z niemal bajkowymi błyskami tafty. To był piękny duet.

dla Danusi napisała Magda z Dachu

Gromadka dzieci – 89

Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.

Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o krasnoludkach. Małych istotach żyjących w górach, lasach i jaskiniach. Pod kamykiem i pod liściem. Przy kominku i pod progiem. Były małe jak ziarnka maku, więc mogły się schować w każdą szparę. A niezauważone wychodziły ze swych kryjówek i czasami zamieszały gospodyni łyżką w garnku, a czasami siadały za uchem i radziły, co i jak zrobić, żeby było szybciej i smaczniej. Były radosne i dowcipne. Umilały czas pracującym. Dodawały lekkości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 63

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła obok niego królową, która zauważyła jej spojrzenie, jej powłóczysty wzrok. Widać było, że królowa wiedziała, że kobiecie król podobał się jako król i jako mężczyzna, a jednak nie odczuwała zazdrości. Wręcz przeciwnie, jej serce było przepełnione radością, miłością i dumą z męża-króla.

Autor: Danuta Majorkiewicz