Niedokończony obraz – 18

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zadzwonił telefon. Malarka przez chwilę zastanawiała się, czy go odebrać. Uznała, że później sprawdzi, kto dzwonił. Dobrze jej szło i nie chciała stracić swojej weny i rozmachu, z jakim malowała. Telefon umilkł, a ona spokojnie dokończyła obraz. Potem przygotowała sobie obiad i wyszła na spacer. Powoli napięcie, wena i entuzjazm opadały. Wieczorem była już gotowa wrócić do „normalnego” życia. Sięgnęła wtedy po telefon, żeby sprawdzić, kto dzwonił.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 17

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie artysta go malujący uzyskał natchnienie. Czuł to w głowie. Uspokoił się. Wiedział, że zdąży ze zleceniem. O dziwo, zaczął malować drugi obraz i to od początku. Poczuł, że w ten sposób zyska na czasie.

Autor: Adam

Mała ławeczka – 59

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przysiadali na niej ludzie, którzy cenili spotkania z drugim człowiekiem i woleli bezpośrednie rozmowy niż pogawędki przez telefon i pisanie SMS-ów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 16

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malarz zaczął kichać. Potem kasłać. Następnie jego ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze. Żona wezwała lekarza, który zaordynował wiele silnych leków i zalecił położenie się do łóżka. Malarz bardzo chciał wrócić do malowania, ale nie miał siły, żeby się podnieść i wstać. Kilka dni przeleżał w gorączce, śniąc o tym, że kończy swoje dzieło. Tymczasem niedokończony obraz nadal stał na sztalugach i spokojnie czekał na powrót swojego autora.

Autor: Ewa Damentka

Przez kawiarniane okno – 69

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich pani z młodym pieskiem, owczarkiem niemieckim. Miał jedno ucho postawione na sztorc, a drugie uroczo oklapnięte. Wielu ludzi ich mijających zatrzymywało wzrok na pupilu. Pocieszny widok ciekawskiego stworzenia.

Autor: Małgorzata

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 69

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła pełne życzliwości i mądrości oczy, które z zainteresowaniem ją obserwowały…

Potem, ku zaskoczeniu wszystkich, król zaprosił ją do tańca i zaczął z nią rozmawiać, ale to już zupełnie inna historia…

Autor: Jan Smuga