Mała śnieżynka – 70

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr i podmuch samochodu jadącego krętą drogą wśród pagórków w kierunku Szklarskiej Poręby.

Kobieta siedząca za kierownicą samochodu zastanawiała się: „Czy się rozpoznamy po pięćdziesięciu latach od matury”? Była pełna ciekawości. Cieszyła się na spotkanie z koleżankami.

Dojechała do Szklarskiej Poręby rozświetlonej promieniami słońca. Wysiadła przed pensjonatem „Śnieżynka”, pięknie położonym, z widokiem na góry.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przydrożny kamień – 51

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy na przydrożnym bilbordzie włączał bajki lub filmy niosące radość i lekkość. Zmęczenie pozostawało przy kamieniu, wsiąkając powoli w ziemię, a wędrowcy z wiarą i chęcią poznawania wędrowali dalej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Cicha noc – 4

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Bardzo chce robić to dalej. Pomóżmy jej i przyjmijmy jej dary. Chodźmy spać wcześnie i do łóżka nie bierzmy ze sobą służbowych spraw, rodzinnych kłopotów, codziennych rozterek. Zdejmijmy je z siebie tak jak ubranie. Może one same też chcą być czasami zdjęte i przetrzepane? A noc będzie mogła obdarować nas wtedy otuleniem, przytuleniem i pełnią regeneracji oraz wypoczynku.

Autor: Ewa Damentka

Cicha noc – 3

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. „Cicha noc”, to jedna z wielu pięknych kolęd. Jak kolęda, to czas Bożego Narodzenia. I tutaj pojawia się dylemat, które święta są ważniejsze lub może przyjemniejsze i dla kogo. Ludzie są przecież w różnym wieku i mają różne zapatrywania.
Inną okazją do świętowania są Święta Wielkanocne. Uroczy jest dzień sobotniego święcenia pokarmów. Ten obrzęd bardzo lubią dzieci. Dorośli z uwagą mogą śledzić kwestie przebiegu Wielkiego Tygodnia. Osoby dobrze gotujące przygotują wspaniałą oprawę kulinarną.

Każdy człowiek może zdrowo myśleć i robić pożyteczne rzeczy niezależnie od świąt, czy dni powszednich. Dobrze jednak, gdy każdy ma swoje święta, bo wydaje mi się, że mogą być one momentem odrodzenia, czyli wskoczenia na właściwe tory.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 101

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zawierają historie, które bardzo mi pomagają. Dzięki nim wyrosłem już ze szczenięcego wieku i radości z robienia złośliwych, głupich dowcipów nauczycielom, uczniom i komu tylko się da. Wyrosłem z chełpienia się tym, że mam czarodziejskie zdolności. W naszym świecie każdy je ma. Teraz obserwuję innych i uczę się od nich mądrości i odpowiedzialności oraz wielu innych cech, których potrzebuję. Jeszcze boję się Merlina. Wydaje mi się nieobliczalny. Ciągnie mnie za to do Młodego Adepta. Wzbudza moje zaufanie. No i ciągnie mnie do tej księgi. Mam wrażenie, że przygotowuje mnie na coś. Ciekawe na co? I czy będę należycie przygotowany? Bardzo, bardzo tego chcę.

Autor: Młody

Mróz malował – 47

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz. Dawała ona tylko tyle światła, aby widzieć ułamek wspaniałego świata na zewnątrz. Zamknięci od wielu tygodni w myśliwskiej chacie podróżnicy z ciekawością patrzyli na zewnątrz i wybiegali myślą w przód.

Marzyły się im rodzinne ciepłe święta wśród bliskich oraz możliwość wspólnego śpiewania kolęd, a tylko na zewnątrz szalała zima, sroga zima.

Autor: Jan Smuga