Roztańczona brzózka – 64

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu, a było to wiosną, przyleciał kos i przepięknie śpiewał, nawołując towarzyszkę życia. Na pobliskie brzózki przyleciały kolejne ptaki – szpaki, drozdy, sikorki, cała ich rzesza. Wszystkie rozpoczęły godowe śpiewy, co zauważył wiatr. Delikatnie im wtórował i tak powstał ptasi chór z orkiestrą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 223

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali wypełnionej muzyką i śpiewem. Odbywał się w niej konkurs karaoke. Posłuchała przez chwilę śpiewu ludzi, młodszych i starszych, i mimo swej nieśmiałości postanowiła też wziąć udział w tym konkursie. Po występie dumna z siebie wyszła z klubu z postanowieniem, że będzie brać udział w różnego rodzaju konkursach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 8

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło pomiędzy kartkami zasuszony liść. Zdziwił się. Po co liść w książce? „Tak się po prostu robi, żeby przechować jesienny liść” – dowiedział się od kogoś dorosłego.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 7

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło złotą gęś siedzącą na pniu ściętego drzewa. Tuż obok siedział na powalonym pniu młody chłopak, a przed nim leżała rozpostarta niewielka ściereczka, na której był rozłożony prowiant. Z samych rysunków chłopiec nie mógł jednak odgadnąć treści bajki. Musiał poczekać na powrót rodziców z pracy, żeby przeczytali mu ją na dobranoc.

Autor: Małgorzata

Roztańczona brzózka – 63

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu kobieta po długiej rekonwalescencji wyszła do pobliskiego lasu. Przywitała się z brzózką, głaszcząc jej gałązki i przytulając się do jej pnia. Czerpała pozytywną energię, a brzózka cieszyła się, że odzyskała swą dawną towarzyszkę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 61

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Była to postać króla, który miał kilka córek, ale brakowało mu męskiego potomka, następcy tronu. Spacerował więc nocą po zamkowych murach, w ciszy i spokoju, nabierając sił do jego spłodzenia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 6

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wesołego zielonego smoka. Pomyślało, że mogłoby się z nim zaprzyjaźnić i z zapałem sylabizowało, próbując samodzielnie odczytać tekst bajki. Przeżywało razem ze smokiem wspaniałe przygody i zaprzyjaźniło się z nim. Często bawili się razem.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 31

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zamieszkał w dziecięcym pokoju. Uznał, że dzieci rosną i uczą się życia, więc on też przy nich dorośnie. Obserwowanie dzieci, zabawa z nimi i uczenie się nowych umiejętności okazały się tak ciekawe, że smuteczek zmienił tożsamość. Przestał być smutkiem, stał się zaradny i ciekawy świata. Jeszcze nie wymyślił swojego nowego imienia, ale to mu nie przeszkadza. Zajęty jest zabawą i z ciekawością poznaje świat, ludzi i samego siebie.

Autor: Ewa Damentka

Dziecko przeglądało książkę – 5

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło tam czarno-białe zdjęcie swoich pradziadków. Oczywiście chłopiec zapytał, kto to jest. Później mama pokazywała malcowi, jak obie postacie są podobne do żyjących współcześnie krewnych.

Dziecko odwróciło kolejną kartkę, bo myślało, że będzie tam kolejne zdjęcie. Zdjęcia nie było, ale mama powiedziała, że mogą przecież zrobić sobie zdjęcie i przenieść na papier.

dla Patrycji napisał Adam