Roztańczona brzózka – 70

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu rodzina wybrała się na spacer na leśną polanę. Ich oczom ukazał się przepiękny widok. W promieniach słońca cała polana porośnięta brzózkami i wrzosami mieniła się kolorami nadchodzącej jesieni, Brzozowe listki migotały złotem i żółciami. Kwitnące wrzosy tworzyły wielobarwny kobierzec. Drobne kwiaty: białe, fioletowe, różowo-liliowe, czerwone utkały kolorowy jesienny dywan urozmaicając kolorystykę krajobrazu. Pszczoły odwiedzały miododajne kwiaty. Produkowały wyborny miód, który był stałą, wspomagająca odporność, pozycją w rodzinnym jadłospisie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 226

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu piękności. Nigdy dotąd nie przyszło jej do głowy, by zamówić dla siebie jakiekolwiek zabiegi kosmetyczne. Panie w salonie uśmiechały się sympatycznie i proponowały odpowiednie zabiegi. Szybko zdecydowała się na nie i czerpała przyjemność z bycia masowaną i oklepywaną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 20

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielki stary las. Tak stary, że najstarsi ludzie nie pamiętali, kiedy jego drzewka były młode, kiedy las został posadzony. Jedne drzewa były grube, inne tak wysokie, że gołym okiem nie można było dojrzeć ich czubków. Las był bardzo hojny. Pozwalał zwierzętom kopać nory i urządzać legowiska. W dziuplach pozwalał robić rożne zapasy wiewiórkom i różnym ptakom. Otaczał chłodem w upalne lato. Był domem dla milionów mrówek i opiekunem ptasich gniazd, podtrzymując je na gałęziach drzew. Czytając tę opowieść dziecko nie było jeszcze świadome, że podobnie jak las ono też ma bogactwo w sobie, którym się dzieli od najmłodszych lat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 38

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, przyglądał się przez okno dzieciom bawiącym się na podwórku i przypomniał swojej właścicielce, żeby zaopiekowała się swoim wewnętrznym dzieckiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 19

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło pożółkłą kopertę z zagranicznym znaczkiem i swoim imieniem. W środku był list od Dziadka, który zmarł miesiąc temu. Opowiadał on w nim historię swojego życia.

Autor: Stokrotka

Roztańczona brzózka – 69

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr powiał silniej i postrącał z sosen szyszki, z których rozsypały się nasiona. Po pewnym czasie nasiona ukorzeniły się w ziemi bogatej w nawóz z resztek ściętych drzew. Urosło mnóstwo samosiejek. Brzózka wspomagała je swoją dobrą energią. Cieszyła się, że nie jest sama i że po wielu latach będzie rosła wśród gęstego lasu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 64

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to kustosz, który na dziedzińcu zamku zorganizował koncert. Grupa wędrownych artystów zmierzyła się z operami Mozarta, dokonując ich transformacji przy użyciu tradycyjnych ludowych instrumentów. Oklaskom nie było końca. Kustosz przysłuchiwał się im z zamkowych murów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 18

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło wielkie oczy, które mu się uważnie przyglądały. Na kartce była sportretowana sowa. Maluszek z uwagą przyglądał się tym oczom. Znieruchomiał i siedział spokojnie przez kilka minut. Trwało to tak długo, że mama zajrzała do jego pokoiku, bo zaniepokoiła ją przedłużająca się cisza. Dziecko przewróciło kartkę, ale rysunek na następnej stronie mu się nie spodobał. Wróciło więc do kartki z sową i znowu długo się jej przyglądało. Wieczorem zapytało mamę, czy tym razem ono może opowiedzieć bajkę i opowiedziało wspaniałą historię o wielkiej śnieżnej sowie.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 37

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął dużo jeść. Nie wiedział, że czas również ma znaczenie. Wszystkie procesy na Ziemi odbywają się w czasie, dorastanie więc też.

Widoczna było tutaj prawidłowość, że młodsi są mniej cierpliwi, a dorośli bardziej.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 17

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło w drzwiach pokoju tatę, który widząc wypieki na twarzy syna, był szczęśliwy. Wiedział, że lektura jest jednym ze sposobów obudzenia w dziecku pasji. Usiadł obok synka i słuchał jego opowieści o przygodzie, którą przeżyje, gry tylko dorośnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz