Cicha noc – 9

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję i towarzystwo. Ciekawe jest to, że do wieczornej Wigilii różnie podchodzą ludzie z różnych rodzin. Są też twierdzenia, jak powinna wyglądać Wigilia i jak się zachowywać przy stole. Są tradycje postne w dzień Wigilii, a już w dni świąteczne jedzenie różnych gatunków mięs jest oczywiste.

Pomija się wkład „kucharzy”, traktując ich tak, jakby jedzenie już było gotowe, a potrawy trzeba było tylko przynieść do stołu.

Wigilia nie jest tylko konsumpcją przy stole. Dużo radości mogą dać też przygotowania do świąt.

Autor: Adam

Mała śnieżynka – 71

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Gdy opadły na ziemię, odmieniły jej oblicze, skrząc się na zimnym świecie wszystkimi odcieniami bieli. Śnieżynka wiedziała, że jest częścią większego Planu Bożego.

Autor: Jan Smuga

Przydrożny kamień – 52

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy łapał z nimi kontakt i z uwagą przysłuchiwał się ich zwierzeniom i zdawanym relacjom. Tylko oni byli dla niego istotni.

Autor: Małgorzata

Cicha noc – 8

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję i odpoczynek po pracowitym dniu. Przynosi spokojne, pogodne sny, które rozluźnia, harmonizują, doda sił przed kolejnym dniem i wyzwaniami oraz radościami, jakie on ze sobą przynosi.

Autor: Ewa Damentka

Cicha noc – 7

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Jest czas Adwentu i czas spotkań ludzi na jarmarku, przy grzanym winie. To dobry czas. Jedynym mankamentem jest to, że wieczór nadchodzi bardzo szybko. Jest już grudzień, więc wiadomo, że niebawem będą święta Bożego Narodzenia. Czas oczekiwania wypełniają cztery świece, czyli cztery ciała wynagradzające chłód zimy i krótki dzień.

dla Wojtka napisał Adam

W dolinie – 71

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, kobieta szykowała się do świąt. Kroiła, mieliła, gotowała i piekła. Prasowała biały haftowany obrus i pastowała podłogę, w oczekiwaniu na przyjazd dzieci z wnukami. Święta to bliskość, wybaczenie przy stole nakrytym białym obrusem, zapach pasty do podłóg i nastrój wewnętrznej czystości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 48

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz, przyjrzeć się płatkom śniegu – ich kształtom i potem zrobić przepiękne ozdoby na choinkę, ciesząc się z własnoręcznie przyozdobionego świątecznego drzewka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

To kiedyś musiało – 31

To kiedyś musiało się stać. Na dębie było mnóstwo żołędzi. Trzymały się mocno, podobnie jak dzieci rodziców. Lecz przyszła wichura i żołędzie opadły. Oddzieliły się od dębu. Zaczęły żyć własnym życiem. Z dziećmi jest podobnie. Rodzice powinni pozwolić dzieciom odejść. Dać im prawo do własnego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz