Na ekranie – 57

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Harmonia. Wreszcie przyszła tak długo wyczekiwana harmonia. Podziękuj sobie”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 231

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, by odpocząć. Miło brzmiąca nazwa przyciągała. Po wejściu do lokalu ujrzała kilka wejść do różnych pomieszczeń. Na żadnych drzwiach nie było informacji, dokąd prowadzą. Młoda kobieta, zmęczona plątaniną różnych myśli i emocji, bez zastanowienia otworzyła pierwsze z brzegu drzwi. Za nimi ukazała się łazienka z prysznicem. Skorzystała z okazji. Chłodnym, orzeźwiającym prysznicem spłukała swe ciało. Oczyściła swoje myśli i emocje. Potem z lekkością i radością wyszła z łazienki, by zająć się swoimi codziennymi sprawami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 12

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a bez sygnalizował maj. Bez biały i fioletowy. I ten piękny zapach… Dodatkowo majowa trawa jest pięknie zielona. Na drzewach są nowe liście. Jesteśmy wdzięczni za tak urządzony świat przyrody. Co zrobić, by w świecie ludzi było więcej bzu?

dla Magdy napisał Adam

Dziecko przeglądało książkę – 34

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło leśną dróżkę. Zapragnęło znaleźć się na niej i, ku swojemu zdziwieniu, rzeczywiście znalazło się w książkowym lesie. Spotkało tam wielu przyjaciół, którzy zaopiekowali się nim i pokazali cały las. Potem odprowadzili go z powrotem na leśną ścieżkę i pomogli przejść do dziecinnego pokoju. Gdy znowu spojrzało na kartkę, pomachali mu i zniknęli w czeluściach lasu. Dziecko uśmiechnęło się, bo wiedziało, że zawsze będzie mogło ich odwiedzić. Zrobi to, kiedy tylko zechce. Potem zasnęło i miało rozluźnioną, uśmiechniętą buzię. Chyba śniło mu się coś miłego.

Autor: Ewa Damentka

Zielony groszek – 11

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a skowronek pięknie śpiewał. Z rozkoszą przypominam sobie tę scenę, gdy za oknem hula zimny wiatr. Skowronka nagrałam i puszczam jego śpiew od czasu do czasu, żeby przypomnieć sobie tę chwilę. Żałuję, że nie ma jeszcze perfum o zapachu zielonego groszku i maciejki. Łatwiej byłoby wtedy przypomnieć sobie to wspomnienie.

Autor: Ewa Damentka

Na ekranie – 56

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Jesteś kierowcą swego życia. Masz czasami wrażenie, że nie panujesz nad wydarzeniami i różnymi okolicznościami w swoim życiu. Pamiętaj, okoliczności nie stwarzają Ciebie, to Ty stwarzasz okoliczności. Jesteś jedyną osobą, która może zabrać Cię tam, dokąd chcesz pójść w życiu”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 45

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, postanowił, że się zastanowi. Pewnie potrzebne jest świeże powietrze. Takowe jest w lesie, trzeba zatem wyjechać za miasto.

Już sama podróż była kształcąca. Podróż przygotował osobiście, więc poczuł się pewniej. Pewność siebie zaowocowała odwagą, by robić jeszcze więcej pożytecznych rzeczy.

Smuteczek, nie wiedząc kiedy, poczuł, że jego otoczenie zaczęło go dostrzegać. To już wielki krok do przodu, ale miał świadomość, że trzeba cały czas działać i upewniać się w rosnącej zauważalności.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 33

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło dwa małe skrzaty – Żwirka i Muchomorka, którzy byli mocno zaaferowani, podobnie jak ono samo. Podobieństwo do nich sprawiało, że dziecko chętnie czytało opowieści o nich. A dzięki temu, że poznało ich przygody, miało kolorowe sny.

Autor: Danuta Majorkiewicz