Zielony groszek – 21

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a dopełnieniem był widok przyrody. Nieopodal jezioro, lasy, polany. Patrząc z góry widoczne były wydeptane ścieżki. Pewnie przez turystów.

Jeden z nich zastanawiał się nad „ścieżką zapachu”. Wędrując, rozmyślał o drodze zapachu. Wracając, doszedł do wniosku, że może istnieć też przełęcz smaku i most komfortu.

Przemyślenia nie szły w jakąś konkretną stronę, ale równolegle, gdy o tym myślał, miał świadomość, że odpoczywa i ładuje akumulatory.

Autor: Adam

Na ekranie – 61

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Error”. Było wiadomo, że dotychczas wprowadzone dane były niepoprawne. Trzeba nadal szukać poprawnej kombinacji.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 233

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka, by odpocząć i poczuć klimat nowego miejsca. Od pierwszej chwili wiedziała, że będzie stałą bywalczynią tego klubu. Panował w nim nastrój spokoju i lekkości. Zdjęła więc buty z nóg, by zmęczone mogły odpocząć. Każdy w klubie zajęty był swoimi sprawami, a młoda kobieta siedziała z bosymi nogami, na wygodnej kanapie i relaksowała się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 38

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło piękną różę i małego chłopca. Zapatrzyło się na ten obrazek. Potem popatrzyło pytająco na mamę, a ona opowiedziała mu historię Małego Księcia. Nie musiała nawet zaglądać do książki, bo znała ja doskonale. A zasłuchane dziecko ciągłe wpatrywało się w rysunek pięknej róży.

Autor: Ewa Damentka

Zielony groszek – 19

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a tuż obok nich niemiłosiernie głośno kichała właścicielka świeżo kupionej działki, na której rosły groszek i maciejka. Kobieta dopiero teraz zdała sobie sprawę z tego, że lekarze nie oszukiwali jej, mówiąc, że jest alergiczką. Teraz będzie musiała pogodzić leczenie swojej choroby z przebywaniem na działce pełnej pyłków i duszących zapachów.

Autor: Ewa Damentka

Na ekranie – 60

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Koniec chaosu. Wykluwa się nowe. Otwórz szeroko drzwi swego serca, umysłu i duszy, by zamieszkało w Tobie i zmieniało Twój świat”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 47

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, wybrał się do klubu. Słyszał o nim od swojego dobrego przyjaciela, który bardzo chwalił pobyt tam i atmosferę tego miejsca. Nastąpił w końcu taki dzień, że z nim wybrał się do tego klubu. Było tam kilkanaście osób, których nie znał wcześniej. Na początku Smuteczek słuchał wypowiedzi uczestników, którzy wywarli na nim ogromne wrażenie i wzbudzili jego podziw. Sam nie do końca w siebie wierzył, lecz przyszedł moment, kiedy został wybrany do mowy. Stanął na środku sali, na przeciwko wielu wpatrujących się w niego oczu. Zaczął mówić. Okazało się, że jego mowa była płynna, spokojna i ciekawa. Skupił się tylko na wykonaniu zadania. Po zakończeniu mowy usłyszał gorące oklaski. Smuteczek poczuł, że to był przełomowy moment w jego życiu.

dla Pawła napisał Sokolik

Zielony groszek – 18

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a jeszcze wiele zapachów było niezidentyfikowanych. Zapachom towarzyszył też hałas. Był to hałas samolotów. Zapachy były piękne, a hałas dokuczliwy. Można się zastanowić, jak to się dzieje, że przyroda produkuje piękne zapachy i rośliny, podczas gdy nad nimi huczą maszyny przewożące ludzi.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 37

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło za oknem księżyc. Świecił jasno i rozświetlał całą okolicę, która wyglądała bajecznie. Przyglądało się przez chwilę widokowi za oknem, po czym położyło się do łóżka i szybko zasnęło, śniąc, że jest panem Twardowskim.

Autor: Danuta Majorkiewicz