Wojskowa parada – 17

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a mały chłopiec stojący przy krawężniku z radością przebierał nogami, maszerując w miejscu wraz z żołnierzami. Pałeczkami stukał w mały bębenek zwisający na jego brzuchu. Rodziców stojących obok niego napawała duma, a młodszy braciszek siedzący w wózeczku patrzył na niego z ogromnym zainteresowaniem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Różnobarwne drzewa – 64

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy do serc naszych przenika spokój. Jesienne ciepłe barwy otulają nas. Wracamy z dalekich podróży do domów, które zapełniają ludzie, żeby z nami być i żebyśmy my byli z nimi. Do domów, które są naszym miejscem na Ziemi. Naszą przystanią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 16

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a żar lał się z nieba. Był dzień wojska. Miło było popatrzeć na galowe stroje, które w słońcu wyglądały doskonale.

Dzieci zauważyły, że po placu paradują różne rodzaje wojsk. Uzbrojenia też było dużo, a na dodatek po paradzie można było lepiej przyjrzeć się na przykład czołgom, oczywiście w asyście żołnierzy.

Autor: Adam

Żar lał się z nieba – 36

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Położył się pod drzewem, które dawało cień, i zasnął. Spał bardzo długo i wiedział, że cały czas coś mu się śniło. Wstał wypoczęty i zrelaksowany. Czuł się dobrze. Usiadł, by wypić herbatkę z termosu i cały czas myślał. Ucieszył się, bo uświadomił sobie, że podczas snu wykonał daleką podróż, a przy tym odpoczął. Zadowolony z tego faktu udał się do domu, pewnie na kolację.

Autor: Adam

Wojskowa parada – 15

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a duży chłopiec, pełen poczucia humoru, przypomniał sobie czasy, gdy był małym chłopcem i wydawał z siebie dźwięki wtórujące bębnom, sprawiając wiele radości ludziom i zaspokajając własną dziecięcą potrzebę zabawy.

dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz

Stado obłoków – 62

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były jak projektant mody oglądający swoją najnowszą kolekcję. Na łące, wśród traw, skakał żuczek w zielonym płaszczyku. Chrabąszcze chodziły w czarnym, bo czarne na ten sezon to hit mody. Biedronki szczęśliwe, czerwone w czarne kropki. Pszczoły i osy założyły bluzeczki w czarno-żółte pasy i się cieszyły, że są na topie. A obłoki przyglądały się temu uważnie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 14

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a kolorowe motyle fruwały między żołnierzami. Siadały niektórym na ramionach, czapkach. Na mankietach. Jednemu z żołnierzy motyl usiadł na nosie i siedział dłuższą chwilę. Żołnierz udawał, że nic się nie dzieje, równo maszerował. Motylowi znudziło się czekanie, aż żołnierz machnie ręką, żeby go odgonić i sam odleciał. Przypatrywał się żołnierzowi z pewnej odległości, potem pofrunął. Żołnierz zerknął na niego i uśmiechnął się w duchu, bo takiego sprawdzianu na opanowanie żaden kapral jeszcze nie wymyślił.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 35

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Spojrzał na szczyt i pomyślał: „zdobędę cię”. Był pewien, że osiągnie swój cel, nie miał żadnych wątpliwości. Myślał tylko o satysfakcji, jaką mu przyniesie dotarcie na wierzchołek góry. Mimo dużego wysiłku nie zrażał się do tej wyprawy.

Autor: Korfanty