Kolorowe fajerwerki – 66

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim radość, że nadchodzi nowe. Nowe nadzieje, nowe plany. Praca nad sobą i nowe sukcesy. Te większe i mniejsze, które uczymy się zauważać dzięki własnemu rozwojowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała śnieżynka – 73

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr, dla swojego dziadunia – Dziadka Mroza, który rozwozi rosyjskim dzieciom bożonarodzeniowe prezenty. Lubiły go, bo im bardziej on mroził, tym bardziej one były piękniejsze. Lubiły dla niego tańczyć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Cicha noc – 15

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Takie noce zdarzają się dość często. Wystarczy zatrzymać się, puścić codzienne troski, rozejrzeć się, posłuchać i poczuć tę harmonię, gdy Ziemia, niebo, gwiazdy i różne czujące istoty śpiewają wspólną pieśń. Może warto dołączyć do tego chóru?

dla Wojtka napisała Ewa Damentka

Duży stół wystawiono – 59

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który nie przybył.

Jak co roku, wszyscy odświętnie ubrani zasiedli do stołu. Podczas wieczerzy wigilijnej panowała szczególna radość. Wszyscy członkowie rodziny w niej uczestniczyli. Ojciec kolejarz, syn lekarz, matka pielęgniarka. Wszyscy byli razem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mróz malował – 50

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i popatrzeć na choinkę za oknem, przyozdobioną światełkami. Cieszyć się, że przez lata jest z nami, co roku większa i piękniejsza. Kołysana wiatrem, roztańczona. A w ciepłym domu, na stole przykrytym kolorowym obrusem w kwiaty, talerze z pachnącą latem zupą i jak co dzień zasiadająca do wspólnego posiłku wielopokoleniowa rodzina dająca poczucie przynależności.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Duży stół wystawiono – 58

Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który zadzwonił, nim przyszedł.

– Tato, czy mogę? Przepraszam.

Ojciec odpowiedział drżącym głosem – czekamy na ciebie. Wracaj.

Po okresie buntu, gdy wyprowadził się z domu, wrócił dojrzały. Z radością przywitał się z rodziną. Wszyscy, wybaczywszy sobie, połamali się opłatkiem i siedli do kolacji wigilijnej. A potem były prezenty i radość bycia razem.

Autor: Danuta Majorkiewicz