Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zwrócił na niego uwagę pewien mężczyzna. Podszedł do niego bliżej, przyjrzał się mu. Pomyślał, po czym wziął do ręki paletę z farbami i pędzle. Zaczął malować. Malował, aż uznał obraz za skończony. Wtem poczuł, że zakończył się w nim pewien etap jego życia, że od tej chwili jego życie nabrało rozpędu.
dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz