Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zaczął padać deszcz. Na obrazie malowanym w plenerze rozmyły się farby. Malarz ze smutkiem popatrzył na niego, machnął ręka i odszedł. Wnet przestało padać, wyszło słońce i wysuszyło obraz, na którym powstały barwne smugi. Co prawda, nie to chciał namalować artysta, ale dzięki zjawisku atmosferycznemu powstało dzieło, które go zachwyciło.
Autor: Danuta Majorkiewicz