Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malarz zaczął kichać. Potem kasłać. Następnie jego ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze. Żona wezwała lekarza, który zaordynował wiele silnych leków i zalecił położenie się do łóżka. Malarz bardzo chciał wrócić do malowania, ale nie miał siły, żeby się podnieść i wstać. Kilka dni przeleżał w gorączce, śniąc o tym, że kończy swoje dzieło. Tymczasem niedokończony obraz nadal stał na sztalugach i spokojnie czekał na powrót swojego autora.
Autor: Ewa Damentka