Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malarz, odpoczywający bez ruchu na kozetce, usłyszał przy swym uchu głos swojej muzy. Wróciła nie po to, by mu pozować. Wiedziała, że jest zmęczony, że ostatnio dużo pracował. Ponad siły.
W ręku trzymała bilety lotnicze do jego wymarzonego miejsca, bo chciała sprawić mu trochę radości.
Wstał i zaczął się pakować. W głowie krążyły mu myśli – „nieważne, by być kimś. Nieważne, by mieć coś. Najważniejsze, by BYĆ i walczyć z samym sobą”.
Autor: Danuta Majorkiewicz