Na wietrze – 20

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżał malutki czerwony listek, który również tańczył, dostosowując swój rytm i ruchy do rytmu i pląsów żółtego liścia. Wspólnie tańczyły może pół godziny. Potem wiatr dmuchnął mocno i zakręcił żółtym liściem. Czerwony listek spadł z żółtego i zaczął tańczyć we własnej choreografii. Obydwa liście przypatrywały się sobie z podziwem i rosnącym szacunkiem. Potem wiatr ułożył je na ziemi tuż obok siebie, żeby mogły sobie spokojnie porozmawiać o wspólnym tańcu i innych sprawach. Sam zwinął się w kłębuszek i zasnął. Gdy się obudził, to dmuchnął wesoło i znowu zaprosił liście do tańca. Żółty i czerwony przyjęły to zaproszenie z wielką ochotą. I znowu wspólnie wirowały w tańcu, unoszone przez wesoły wiatr.

Autor: Ewa Damentka