Młoda koronczarka pracowała pilnie nad koronkowymi wstawkami do sukni balowej przeznaczonej dla młodej dziewczyny, która miała zadebiutować w towarzystwie. Prawdopodobnie były rówieśnicami – tak przynajmniej myślała koronczarka. Wkładała w swoją pracę całe serce, bo życzyła tej dziewczynie dużo szczęścia. Wiedziała, że los debiutantek często bywa łamany przez zazdrosne lwice salonowe, które misternymi intrygami potrafią strącać wschodzące gwiazdeczki. Koronczarka miała nadzieję, że jej koronki przyniosą dziewczynie szczęście. Tak samo życzliwe myśli kierowała do wszystkich kobiet, do których trafiały jej misterne prace.
Autor: Ewa Damentka