Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Urosła duża i potężna. Stała się silnym płomieniem, tak jak chciała. Z troską i czułością opiekowała się małymi iskierkami. Zależało jej, żeby one też urosły. Cieszyła się za każdym razem, gdy mała iskierka przemieniała się w wielki płomień życia tętniącego zdrowiem, radością, sensem i powołaniem. To było jej powołanie i przeznaczenie. Wypełniała je najlepiej jak umiała. Była jedną z moich nauczycielek. Dotąd ją miło wspominam. Dzięki niej urosłam, podobnie jak wielu innych.
Autor: Ewa Damentka