Mała iskiereczka życia pojawiła się dość nieoczekiwanie. Rozejrzała się dookoła, zadomowiła i zaczęła rosnąć. Niestety dla niej, chory chłopczyk miał uważną mamę i bardzo dobrego lekarza. Choroba została szybko rozpoznana i skutecznie wyleczona. Odtąd już tylko zdrowe komórki współpracowały z iskiereczkami życia. Chłopczyk rósł zdrowo. Gdy był dorosły już sam dbał o własne zdrowie i zdrowie swoich bliskich.
Autor: Ewa Damentka