Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było dzieci bawiące się na polnej, piaszczystej drodze w „robienie masła”. Z piachu i wody zrobiła się gęsta, błotnista maź, a dzieci szczęśliwe i roześmiane przebierały nogami i ugniatały ją. Cieszyły się kroplami ustającego deszczu, spadającymi na ich twarze, i tęczą, która pojawiła się na niebie rozświetlonym promieniami słońca, przebijającymi się przez chmury.
Autor: Danuta Majorkiewicz