Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach. Był to kustosz, który na dziedzińcu zamku zorganizował koncert. Grupa wędrownych artystów zmierzyła się z operami Mozarta, dokonując ich transformacji przy użyciu tradycyjnych ludowych instrumentów. Oklaskom nie było końca. Kustosz przysłuchiwał się im z zamkowych murów.
Autor: Danuta Majorkiewicz