Księżyc wyszedł zza chmur – 55

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach i z tęsknotą spoglądała w dal.

Była to dusza nie mogąca iść do upragnionego raju i spotkać swojej drugiej połowy, gdyż była strażnikiem zamku.

Stara przypowieść mówiła, iż pewnego razu znajdzie się jednak białogłowa, która oddając swe serce strażnikowi, da mu możność odnalezienia upragnionego raju. Mając to na uwadze, strażnik z niecierpliwością jej wypatruje.

Autor: Jan Smuga