Kiedyś dawno dawno temu – 76

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu…

Lata mijały, a chłopczyk powoli stawał się mężczyzną i powoli wypełniał marzenia rodziców…

Wniosek z tego taki: trzeba mieć nadzieję.

Autor: Jan Smuga