Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło zasuszony liść. Nie wiedziało, co to oznacza. Liść w żaden sposób nie pasował do treści książki.
Książka została przeczytana, ale pytanie, po co liść w książce, pozostało.
Uprzednio książkę czytała mama młodszemu dziecku. Dlatego też mamę należało zapytać, po co ten liść?
Mama z uśmiechem i krótko odpowiedziała, że po jesiennym spacerze przyniosła do domu kolorowe liście, a następnie zaczęła czytać książkę. Gdy musiała na chwilę przerwać, to jeden z liści posłużył jako zakładka.
Autor: Adam