Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły było mnóstwo ludzi. Starych i młodych. Spacerowiczów i rowerzystów. Przyszli tu całymi rodzinami, by zachwycać się pięknem krajobrazu i śpiewem skowronka, który od lat mieszka w gałęziach starej wierzby.
Autor: Danuta Majorkiewicz