Zielony groszek – 29

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a on, intensywnie zielony, zachwycony jej delikatnością, z wyjątkową subtelnością płożył się u jej stóp. Patrzyła na niego marchewka pełna zrozumienia dla jego zainteresowania maciejką. Przez wiele pokoleń był z nią kojarzony. Groszek z marchewką. Potrzebował więc odmiany.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 28

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a obok dumnie prężył się koperek… Wszędzie wokół było zielono i kwieciście. To była piękna wiosna. Nad przyrodą swe baczenie miało, jak co dzień, złote słońce, za którego ciepłe promienie wdzięczne były wszystkie rośliny. Każdy dzień wlewał nową otuchę w ich serca oraz siły witalne w ich „żyły”.

Autor: Jan Smuga

Zielony groszek – 25

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a dookoła fruwały ptaki. Lato było w pełni, czas odpoczynku i „ładowania akumulatorów”. Po obiedzie można było iść nad rzekę lub łąkę. Można było zrobić piękne zdjęcia przyrody. Można też było poczytać książkę na balkonie, gdzie stał leżak.

Autor: Adam

Zielony groszek – 24

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a gospodyni, z głową pełną pomysłów, poszła do ogródka i zerwała kilka kwiatków kolorowych bratków.

Zielony groszek, biały kalafior i tryskająca czerwienią marchewka pięknie się prezentowały na talerzach, przyozdobione fioletowymi kwiatkami maciejki i biało-żółto-fioletowymi kwiatami bratków.

Cała rodzina zasiadła do stołu i z ogromnym apetytem konsumowała pełne zdrowia wegetariańskie danie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 23

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a ja na kolorowym podkładzie, suchymi pastelami, malowałam swój kolejny obraz. Starałam się oddać ulotne piękno wijącego się groszku. Potem utrwaliłam rysunek fiksatywą. Obraz zmienił się. Wiele półcieni zniknęło, ale na szczęście nadal widoczne było to, na czym mi najbardziej zależało. Odłożyłam kartkę, zamknęłam oczy i poddałam się zapachowi maciejki i groszku. W tym czasie w mojej głowie zaczął dojrzewać pomysł na kolejny malunek. I tak sobie spędzałam ten letni, wakacyjny dzień.

Autor: Ewa Damentka

Zielony groszek – 21

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a dopełnieniem był widok przyrody. Nieopodal jezioro, lasy, polany. Patrząc z góry widoczne były wydeptane ścieżki. Pewnie przez turystów.

Jeden z nich zastanawiał się nad „ścieżką zapachu”. Wędrując, rozmyślał o drodze zapachu. Wracając, doszedł do wniosku, że może istnieć też przełęcz smaku i most komfortu.

Przemyślenia nie szły w jakąś konkretną stronę, ale równolegle, gdy o tym myślał, miał świadomość, że odpoczywa i ładuje akumulatory.

Autor: Adam