Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tłoczyli się, by do niego wejść.
Mężczyzna aż obudził się z wrażenia i siadł na łóżku, ciężko oddychając. Ten koszmar śnił mu się coraz rzadziej, ale jednak znowu się przytrafił.
Wyrównując oddech mężczyzna przypomniał sobie, jaką drogę przeszedł. Od wielu lat nie musiał jeździć autobusami, ani codziennie chodzić do pracy. Wykonywał wolny zawód. Miał dobry samochód i jak mógł dbał o wygodę swoją i swojej rodziny. To nie był luksus, to była potrzeba.
Pomyślał ze współczuciem o tych, którzy jeszcze muszą stać na mrozie, a potem w tłoku wsiadają do autobusu. Jednocześnie przepełniała go wdzięczność, że udało mu się uzyskiwać dobre zarobki i wygodę. Niedługo zima, może warto zabrać rodzinę na wakacje do ciepłych krajów? Myśląc o tym, rozluźnił się i szybko zapadł w głęboki, regenerujący sen.
Autor: Ewa Damentka