Żar lał się z nieba – 12

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Szybko dotarł do schroniska na przełęczy. Wypożyczył rower i stamtąd błyskawicznie pomknął ku dolinie, osiągając szybko cel, w czasie, który był jego życiowym rekordem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 11

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Wtem niespodziewanie zza krzaków wydobył się nieznany dźwięk. Nagle zrobiło się ciemno, a oczom wędrowca ukazał się jakby potwór. Nie, to nie był potwór. To był dinozaur, który podążał tym samym szlakiem na szczyt góry, by w słońcu osuszyć się po kąpieli w górskim strumyku.

Autor: Stokrotka

Żar lał się z nieba – 10

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. „Idę dalej” – pomyślał. – „Mopójść do celu drogą łatwiejszą lub trudniejszą. Którą wybrać?”.

Autor: Adam

Żar lał się z nieba – 9

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Musi zrobić coś spektakularnego, bo inaczej narzeczona znów nie będzie z niego zadowolona.

Może upoluje niedźwiedzia albo yeti? Może odkryje rzadki minerał? Może uratuje księżniczkę? Tak, jeśli uratuje księżniczkę, to ona na pewno wstawi się za nim i narzeczona będzie z niego dumna. A może po prostu przejdzie sto kilometrów w jeden dzień?

Tymczasem narzeczona była w domu, który wynajęli na wakacje, przygotowywała obiad i zastanawiała się, czy choć raz w życiu jej facetowi uda się przyjść na czas. Czy będzie na tyle punktualnie, żeby obiad był jeszcze ciepły.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 8

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Z góry ujrzał rozległe jezioro położone wśród szczytów. Wziął azymut prosto na nie. Przepłynął je i dotarł do celu dużo szybciej, niż gdyby szedł górskim szlakiem prowadzącym wokół jeziora.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 7

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Męskiej dlatego, że było naprawdę gorąco i każde przemieszczanie się wymagało dużego wysiłku. Mężczyzna pomyślał, że trud mu nie zaszkodzi, więc pójdzie dalej, ale będzie robił częste przerwy.

Autor: Adam

Żar lał się z nieba – 6

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Dziarskim krokiem ruszył dalej, za znakami wybranego przez siebie szlaku. Niedługo potem spotkał pewną kobietę, która zwichnęła kostkę. Bez wahania udzielił jej pomocy i otoczył opieką. Spędził z nią dwa dni z czterodniowego wyjazdu. Po zakończeniu wyprawy przez długi czas utrzymywali kontakt jako przyjaciele z gór, a teraz są szczególną parą.

dla Daniela napisała Małgorzata

Żar lał się z nieba – 5

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody i przeżył ją – po swojemu. Jej wspomnienie grzało go i dodawało sił, aż uznał że pora na kolejną męską życiową przygodę. Weszło mu to w nawyk i coraz większe wyznania stawiał sobie w codziennym życiu. Najważniejszym z nich było odkrycie, że nie musi się z nikim mierzyć i konkurować. Że żyje i pracuje dla przyjemności. Że jest wystarczająco dobry w tym, co robi i wystarczająco dobry taki, jaki jest. Zaczął szukać wystarczająco dobrych ludzi i wystarczająco dobrych zadań. Proza codzienności przestała być nudna. Życie stawało się nieustającą przygodą, którą spędzał tam, gdzie akurat miał ochotę.

dla Korfantego napisała Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 4

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na górskim szlaku zauważył idącą z naprzeciwka blond piękność. Omiótł ją ciepłym spojrzeniem i zaproponował swoje towarzystwo w drodze do schroniska. Jak okazało się po krótkiej rozmowie, tego, z którego jakiś czas temu wyruszył na szlak. Rozmowa toczyła się wartko i szybko znaleźli się w schronisku. Był zadowolony, że szybko zmienił zdanie i cel wędrówki.

dla Daniela napisała Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 3

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. W związku z tym wsiadł do autobusu, który nieoczekiwanie pojawił się na górskim szlaku i zawiózł go do chłodnego lasu, gdzie można było usiąść na ławeczce. W pobliżu był stolik oraz rzeka. Mężczyzna zrobił sobie obiad i w spokoju go konsumował. Gdy skończył, zamknął oczy i słuchał szumu rzeki. Poczuł się bardzo lekko, więc się położył i zasnął. Śnił o wielkiej podróży dookoła świata. Po jakimś czasie zaczął padać deszcz. Mężczyzna wtedy pomyślał, że można wsiąść ponownie do autobusu i pojechać do domu na chłodny sok pomarańczowy.

Autor: Adam