To kiedyś musiało – 7

To kiedyś musiało się stać. Komputer był od dłuższego czasu zawirusowany. Podobnie jak zawirusowany był mózg kobiety mającej mnóstwo kłopotów. Martwiła się o pieniądze na naprawę komputera i o wiele innych spraw, nie uświadamiając sobie, że mnóstwo zależy od niej samej. Od jej sposobu myślenia. Lecz na szczęście pewnego dnia w jej głowie pojawił się błysk myśli – „Muszę dokonać zmiany. Inaczej zacząć myśleć. Pozytywnie i wszystko zacznie się rozwiązywać”

Autor: Danuta Majorkiewicz

To kiedyś musiało – 4

To kiedyś musiało się stać. Długo nie naprawiane ogrodzenie zostało przerwane. Konie pasące się na łące otoczonej płotem szybko się zorientowały, że dzięki złamanym deskom mogą bez przeszkód przejść na sąsiednią, wcześniej odgrodzoną, polanę. Tam trawa jest młodsza i soczysta. Jeszcze nie wydeptana, jak w poprzednim miejscu.

Autor: Małgorzata

To kiedyś musiało – 3

To kiedyś musiało się stać. Była sobie kiedyś mała dziewczynka, a może mały chłopiec, którego tata wychował na swój wzór i podobieństwo. Gdy malec podrósł, zaczęło do niego docierać, że on to nie on, że jest kimś innym. Zaczęła się w nim budzić potrzeba poznawania siebie. Zadawał sobie pytanie: „Kim jestem naprawdę?” I stało się. Na swojej drodze życia spotkał osobę, która została jego nauczycielem. Zaczął poznawać siebie. Coraz głębiej i głębiej. Była to ciężka droga pod górę, aż poznawanie siebie stało się radością.

dla Adama napisała Danuta Majorkiewicz

To kiedyś musiało – 1

To kiedyś musiało się stać. Młody chłopiec chciał popływać kajakiem, ale jednocześnie nie chciał rozstać się ze swoim rowerem. Wsadził więc rower na kajak i próbował kręcić pedałami, bo myślał, że dzięki temu kajak popłynie. Niestety, tak się nie stało. Medytował, kombinował i nie wymyślił żadnego sposobu, by jeździć na rowerze i jednocześnie pływać kajakiem. W końcu posłuchał rady dziadka, by rozłączyć te przyjemności. Dziadek wytłumaczył mu, że jest czas na rower, jest czas na kajak i jest czas na lody. Każda z tych czynności wymaga uwagi i skupienia. W nagrodę – gdy chłopiec już pojeździł na rowerze, a potem popłynął kajakiem – wieczorem dziadek zabrał go na lody do ich ulubionej lodziarni.

dla Adama napisała Ewa Damentka