Roztańczona brzózka – 72

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu w piękny słoneczny dzień zaczął padać spokojny wiosenny deszczyk. Jego plusk, kapanie kropelek z brzozowych gałązek, szum wiatru, brzęczenie pszczół i gruchanie leśnych gołębi stworzyły muzykę towarzyszącą tańcowi brzózki. A ona, kołysząc się z wdziękiem dzieliła się swoją energią z wielbicielami spacerów w deszczu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 71

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu w drewnianym domku na polanie młode małżeństwo obchodziło kolejną rocznicę ślubu – czwartą – kwiatową. On przybył tu dzień wcześniej. W ogródku posadził krzew róży, jej ulubiony gatunek. Na sosnowym stole położył serwetę haftowaną w kwiaty. Ustawił wazon z bukietem kwiatów i kosz pełen owoców. Ona w łazience na półce postawiła dla niego flakonik wody kwiatowej. Całości dopełniły zapalone o zmroku świece i wspólnie spędzony czas przy herbatce z kwiatów hibiskusa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 70

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu rodzina wybrała się na spacer na leśną polanę. Ich oczom ukazał się przepiękny widok. W promieniach słońca cała polana porośnięta brzózkami i wrzosami mieniła się kolorami nadchodzącej jesieni, Brzozowe listki migotały złotem i żółciami. Kwitnące wrzosy tworzyły wielobarwny kobierzec. Drobne kwiaty: białe, fioletowe, różowo-liliowe, czerwone utkały kolorowy jesienny dywan urozmaicając kolorystykę krajobrazu. Pszczoły odwiedzały miododajne kwiaty. Produkowały wyborny miód, który był stałą, wspomagająca odporność, pozycją w rodzinnym jadłospisie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 69

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr powiał silniej i postrącał z sosen szyszki, z których rozsypały się nasiona. Po pewnym czasie nasiona ukorzeniły się w ziemi bogatej w nawóz z resztek ściętych drzew. Urosło mnóstwo samosiejek. Brzózka wspomagała je swoją dobrą energią. Cieszyła się, że nie jest sama i że po wielu latach będzie rosła wśród gęstego lasu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 68

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu kobieta zbierająca grzyby w lesie wyszła na leśną polanę, gdzie rosła brzózka rozświetlana promieniami słońca. Kobieta spostrzegła, jak ciemna zieleń świerków podkreśla jasną zieleń brzózki, a jej delikatność uwydatnia moc silnych drzew iglastych, które rosły wysoko, jakby chciały sięgnąć nieba.

Wtedy zrozumiała, że to dotyczy też ludzi, bo każdy człowiek posiada cechy i walory, które podkreślają jego indywidualność na tle innych osób.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 67

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu brzózka zauważyła, że na polanie nie jest sama. Pod wpływem lekkiego wiatru tańczyło mnóstwo maleńkich brzózek. Panienek brzozowego lasu, mieniących się złotymi barwami w promieniach słońca. Wszystkie ze sobą współgrały, tańcząc do muzyki wiatru. Tworzyły przepiękny, barwny zespół taneczny, sprawiając mnóstwo przyjemności spacerującym ludziom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 66

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu pod brzózką na leżaku odpoczywał wędkarz. Brzózka delikatnie mruczała mu kołysankę do snu. Wiatr muskał jego twarz. Wnet wiatr się wzmógł, spotężniał. Szuru-buru, zaszeleścił listkami brzózki. Zbudził wędkarza. A brzózka tańczyła w rytm wiatru, dopasowując się do niego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 65

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr nasilił się i brzózka swymi gałązkami dotykała wierzby rosnącej nad strumieniem przepływającym przez las. Obydwie miały długie, delikatne gałązki, wiec pieściły się wzajemnie i cieszyły ze swojego towarzystwa, bo miały uzdrawiające soki. Ptaki wiedziały o tym, więc dziobały korę i dla zdrowotności piły ich sok, a one cieszyły się, że dzięki nim ptaki wzmacniają swoją odporność.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 64

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu, a było to wiosną, przyleciał kos i przepięknie śpiewał, nawołując towarzyszkę życia. Na pobliskie brzózki przyleciały kolejne ptaki – szpaki, drozdy, sikorki, cała ich rzesza. Wszystkie rozpoczęły godowe śpiewy, co zauważył wiatr. Delikatnie im wtórował i tak powstał ptasi chór z orkiestrą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 63

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu kobieta po długiej rekonwalescencji wyszła do pobliskiego lasu. Przywitała się z brzózką, głaszcząc jej gałązki i przytulając się do jej pnia. Czerpała pozytywną energię, a brzózka cieszyła się, że odzyskała swą dawną towarzyszkę.

Autor: Danuta Majorkiewicz