Pewien smuteczek – 54

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zapisał się do szkoły. Chodził do niej chętnie i systematycznie się uczył. Czasami pytał inne smutki o ich doświadczenia. Z czasem nie tylko dorósł i stał się wielkim smutkiem, ale został również wielkim autorytetem i smutki duże i małe garnęły się do niego, bo też chciały się doskonalić.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 53

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, otworzył wrota mądrości. Była to duża stara szafa z podwójnymi drzwiami. W drzwiach lewych znajdowała się mądrość z przeszłości, a po prawej stronie z przyszłości.

Smuteczek otworzył oboje drzwi, usiadł na stołeczku i zaczął wpatrywać się w głębię szafy.

Po upływie trzydziestu minut smuteczek odczuł, że jest mądrzejszy i uśmiechnął się. Był pewien, że za jakiś czas powtórzy ową czynność, by stać się jeszcze bardziej mądrym.

Autor: Adam

Pewien smuteczek – 49

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął wypatrywać czegoś, co by w tym pomogło. Czy byłaby to książka, gazeta, a może jeszcze coś innego.

Można by znaleźć też kogoś mądrzejszego, by dowiedzieć się więcej. Odkryciem było, że na świecie funkcjonuje coś takiego jak poczucie humoru, które pomaga w rozwoju i w życiu codziennym.

Autor: Adam

Pewien smuteczek – 47

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, wybrał się do klubu. Słyszał o nim od swojego dobrego przyjaciela, który bardzo chwalił pobyt tam i atmosferę tego miejsca. Nastąpił w końcu taki dzień, że z nim wybrał się do tego klubu. Było tam kilkanaście osób, których nie znał wcześniej. Na początku Smuteczek słuchał wypowiedzi uczestników, którzy wywarli na nim ogromne wrażenie i wzbudzili jego podziw. Sam nie do końca w siebie wierzył, lecz przyszedł moment, kiedy został wybrany do mowy. Stanął na środku sali, na przeciwko wielu wpatrujących się w niego oczu. Zaczął mówić. Okazało się, że jego mowa była płynna, spokojna i ciekawa. Skupił się tylko na wykonaniu zadania. Po zakończeniu mowy usłyszał gorące oklaski. Smuteczek poczuł, że to był przełomowy moment w jego życiu.

dla Pawła napisał Sokolik

Pewien smuteczek – 45

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, postanowił, że się zastanowi. Pewnie potrzebne jest świeże powietrze. Takowe jest w lesie, trzeba zatem wyjechać za miasto.

Już sama podróż była kształcąca. Podróż przygotował osobiście, więc poczuł się pewniej. Pewność siebie zaowocowała odwagą, by robić jeszcze więcej pożytecznych rzeczy.

Smuteczek, nie wiedząc kiedy, poczuł, że jego otoczenie zaczęło go dostrzegać. To już wielki krok do przodu, ale miał świadomość, że trzeba cały czas działać i upewniać się w rosnącej zauważalności.

Autor: Adam