Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżał mały pajączek. Początkowo się bał, potem podszedł do krawędzi liścia i popatrzył w dół. Podobało mu się. Jeszcze nigdy nie oglądał świata z tak dużej wysokości.
Autor: Ewa Damentka
ćwiczenia literackie
Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżał mały pajączek. Początkowo się bał, potem podszedł do krawędzi liścia i popatrzył w dół. Podobało mu się. Jeszcze nigdy nie oglądał świata z tak dużej wysokości.
Autor: Ewa Damentka
Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim pierwsze płatki śniegu. Śnieg po pewnym czasie stopniał i wtedy pasażerkami liścia były krople wody. Jakby na to nie patrzeć, zima już za pasem.
Autor: Adam
Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim siedziała mała mrówka. Cieszyła się, bo czuła się, tak jakby leciała na zaczarowanym dywanie, po wielu dniach spędzonych w mrowisku.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżał mały żołądź. Bracia śmiali się z niego, że jest malutki i na pewno nie dadzą mu urosnąć. Oni tak szybko wystrzelą w powietrze, że zasłonią mu słońce. Żołądź wturlał się na liść, a pozostałe żołędzie śmiały się do rozpuku, że nawet do ziemi nie potrafi trafić.
Wtedy zainterweniował wiatr. Delikatnie dmuchnął i uniósł liść razem z żołędziem do góry. Wiatr dmuchał, liść tańczył i razem udało się im poprawić nastrój żołędziowi. Wybrali się na długą wycieczkę. Potem wiatr zapytał, czy żołądź chce wracać do swojego matczynego dębu. Nie chciał, więc wiatr zaniósł do delikatnie na piękną łąkę i razem z liściem pofrunęli dalej. Sporo jeszcze mieli do zrobienia.
Tymczasem mały żołądź zagospodarował się w nowym miejscu. Zapuścił korzenie i wyrósł z niego potężny, wielki, mądry dąb, który pilnował zawsze, by jego dzieci odnosiły się do siebie z uprzejmością i szacunkiem.
Autor: Ewa Damentka
Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim mała mrówka. Mrówka lubiła w ten sposób podróżować. Zwiedzała zagajnik i polanę. Przemieszczając się szybko, mogła dużo zobaczyć. Gdy mijała inne mrówki, machała im łapką.
dla Janusza napisał: Adam
Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim widać było złote promienie słońca. Jesień królowa dookoła. Na trawnikach i chodnikach leżało całe mnóstwo żółtych liści, które delikatnie podfruwały razem z podmuchami wiatru.
Autor: Danuta Majorkiewicz