Młoda kobieta – 244

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Rozejrzała się niepewnie. W rogu zauważyła znajomą postać. „Ojej, to znowu on” – pomyślała w panice. Chciała wyjść, ale przeszkodziła jej grupa osób, które hurmem wdarły się do lokalu. Została zepchnięta w ciemny kąt, właśnie ten, którego chciała uniknąć.

– Dzień dobry księżniczko, miło mi znowu panią widzieć – usłyszała znienawidzony głos kamerdynera jej ojca.

Mężczyzna rozejrzał się po sali i z troską powiedział:

– Robi się niebezpiecznie, wyjdźmy po angielsku.

Poprowadził ją służbowym wyjściem na podwórko, na którym czekała już limuzyna. Przyjaźnie skinął głową kelnerowi, który ich eskortował.

Czemu mi przeszkadzasz? Chcę w końcu przeżyć moją własną przygodę.

– Masz rację księżniczko. Tu jednak było niebezpiecznie – odezwał się ze spokojem.

Zanim ruszyli, usłyszeli wybuch i strzały dobiegające z lokalu.

Młoda kobieta wzdrygnęła się i cicho powiedziała:

Przepraszam, znowu miałeś rację.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 243

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła przestronny lokal. Pomyślała, że restauracja zasługiwała na wszystkie gwiazdki, którymi się chwaliła. Wnętrze było wspaniałe, a jedzenie cudowne. Kobieta w swoim zeszyciku zapisywała potrawy i uwagi. Jutro opisze lokal na swoim blogu. Koniecznie chciała znaleźć coś, co mogłaby skrytykować. Niestety, wszystko zasługiwało na pochwałę. Trochę markotna poszła do łazienki i tu wreszcie się uśmiechnęła. Wielkie wyszczuplające lustro poprawiło humor zarówno jej, jak i wchodzącej za nią kobiecie. Wróciła do stolika, zamówiła dodatkowy deser i spokojnie delektowała się nim. „Trudno” – pomyślała – „są miejsca, do których nie można się przyczepić. Pierwszy raz opiszę lokal i potrawy, używając tylko samych, zasłużonych zresztą, pochwał”.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 242

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do niedużego, ze smakiem urządzonego wnętrza. Poczuła się otulona jego atmosferą. Usiadła przy stoliku i zamówiła ciastko, na które od kilku dni miała ochotę, ale zabraniała go sobie ze względu na kalorie. Był też inny powód. Do tej chwili nie umiała, a może nie dawała sobie prawa, aby czerpać przyjemność z życia.

Teraz, siedząc, patrzyła na różę w wazonie stojącym na stoliku. Patrzyła na pięknie rozwijający się kwiat i kolce na łodyżce. Towarzyszyły jej myśli, że jest jak ta róża. Piękny kwiat w fazie rozwoju, z zielonymi błyszczącymi liśćmi i kolcami. Wszystko tworzyło całość, łączyło się ze sobą, podobnie jak wady i zalety człowieka, które mają różne znaczenie w różnych sytuacjach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 241

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubowej kawiarni. Była tam pierwszy raz i nie znała nikogo. Podeszła do stolika i usiadła. Zamówiła kawę i oczekiwała na nią, czując się dobrze. Do niedawna nie wyobrażała sobie samotnego wyjścia do kawiarni czy nawet cukierni. Teraz wręcz doceniała samotne chwile bycia z samą sobą, kiedy słyszała własne myśli i bicie serca. W ciszy, przy subtelnej kawiarnianej muzyce, miała czas, by przemyśleć kilka spraw i podjąć decyzję. Powoli, delektując się, wypiła kawę i spokojnym krokiem wyszła z kawiarni, kierując się w stronę domu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 240

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubowej bawialni. Przez moment stała zaskoczona i patrzyła na słoniki i koniki huśtawki. Lecz po chwili puściły hamulce. Odrzuciła myśli: „Nie wypada”, „Jestem na to za stara”, „Już nie jestem dzieckiem” i z radością na twarzy wskoczyła na konika. Wrzuciła do otworu monetę i huśtała się ze swobodą i lekkością. Wreszcie, będąc młodą kobietą, zaczęła zaspokajać swoje dziecięce pragnienia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 239

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do jasnego holu pięknie oświetlonego lampami. Ściany ozdobione były kryształowymi lustrami, w których się obejrzała. Poprawiła fryzurę. Wciągnęła brzuch i zdecydowała się wejść do sali, z której dobiegały głosy. Sala zapełniona była mnóstwem księżniczek i książąt. Na środek wychodziły kolejne osoby i opowiadały o swoich sukcesach, motywując pozostałych do pracy nad sobą i osiągania kolejnych celów. Młodej kobiecie podobała się ta atmosfera. Czuła się w niej coraz lepiej. Przysłuchując się mówcom, doszła do wniosku, że też jest kobietą sukcesu. To odkrycie sprawiło, że poczuła się pewna siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 238

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z ciekawością do klubu. Zaskoczona popatrzyła po sali. Było w niej wiele księżniczek. Na scenie, w końcu sali, wystawiano przedstawienie „Pchła Szachrajka”. Brały w nim udział stałe bywalczynie klubu. Młoda kobieta usiadła przy stoliku. Zamówiła herbatę i pijąc ją powoli, łyk za łykiem, oglądała przedstawienie z wyraźnym zadowoleniem na twarzy. Odkryła, że sama jest taką „Pchłą Szachrajką”, która nawet przed sobą kręci, chachmęci, ukrywa się, aby siebie nie poznać. Dzięki przedstawieniu oglądanemu z przymrużeniem oka, nabrała dystansu do siebie. Uśmiechnęła się, dokonała zmiany i lekka, radosna opuściła klub. Zdecydowała, że będzie wracać do niego po wielokroć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 237

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Klub okazał się być przytulną kawiarnią tylko dla kobiet. Młoda kobieta, nie bacząc na kalorie, zamówiła ulubioną wuzetkę. Do tego herbatę. Delektowała się deserem, rozpieszczając swoje zmysły również dźwiękami miło wpadającej do ucha muzyki. Siedziała wygodnie w fotelu i pozwoliła sobie na chwilę tylko dla siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 236

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, prostując plecy, do środka. Została miło i z radością przywitana przez obecne tam księżniczki. Klubowa atmosfera szybko udzieliła się młodej kobiecie, która wreszcie zaczęła akceptować samą siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz