Mała ławeczka – 66

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przychodzili tu młodzi ludzie, aby pobyć ze sobą, porozmawiać i oddalić się w kontemplacji…

Przyszedłem i ja. Usiadłem i zadumałem się nad ludzkim losem, kolejami życia i pięknem przyrody. A wierzba ukryła mnie w swoich objęciach.

Autor: Jan Smuga

Mała ławeczka – 65

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często w zimowe dni, na ławeczce przyozdobionej płatkami śniegu migocącymi w słońcu siadały kaczki. Wierzba muskała je swymi delikatnymi gałązkami i obydwie z ławeczką zapewniały im bezpieczeństwo i ciepło.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 64

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na ławeczce przesiadywali zakochani i przez długie lata z chęcią wracali tu, dzieląc się z ławeczką i wierzbą swoją miłością. W ciszy, bez słów, bo miłość jest jak teatr mimiki i gestów. Teatr dwóch aktorów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 63

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadali na niej ludzie, którzy lubili spotykać się ze sobą i bezpośrednio rozmawiać. Bez telefonów. Czasami krócej, czasami dłużej, w zależności od potrzeby. Cieszyła ich świadomość, że są sobie potrzebni. Wielu z nich wracało tu, bo było to miejsce magiczne. Ławeczka obdarzała ich dobrą energią, a płacząca wierzba otulała swoimi gibkimi gałązkami, zapewniając im intymność.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 62

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często mała ławeczka była miejscem relaksu dla rowerzystów i spacerowiczów, którzy chronili się na niej, pod wierzbą, przed silnymi promieniami słońca.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 61

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na gałęziach wierzby przysiadało mnóstwo wróbli, ale gdy nadchodzili ludzie, odlatywały, by mogli zaznać intymności w rozmowach na ławeczce.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 60

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przesiadywał na niej starszy pan, który opowiadał piękne bajki dzieciom przychodzącym tu na spacery z rodzicami. Takie bajki, które były inne dla każdego dziecka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 59

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często przysiadali na niej ludzie, którzy cenili spotkania z drugim człowiekiem i woleli bezpośrednie rozmowy niż pogawędki przez telefon i pisanie SMS-ów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 58

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często była milczącym świadkiem nawiązywania nowych znajomości i budzącej się miłości. Ludzie odwiedzali ławeczkę często, by dzielić się z nią swoim szczęściem i zostawiali dobrą energię dla innych.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 57

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często wiosną na owej wierzbie siadało mnóstwo ptaków i spijało jej sok mający właściwości uzdrawiające, skapujący z delikatnych wierzbowych gałązek. A mała ławeczka była świadkiem zdrowienia mnóstwa ptaków oraz ludzkich dusz.

Autor: Danuta Majorkiewicz