Lekkie krople deszczu – 71

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było pośpiesznie gdzieś biegnących przechodniów z parasolkami. W knajpce było ciepło i przyjemnie. Kobieta, siedząca swobodnie przy stole, nie dawała wiary bajkom opowiadanym przez towarzyszącego jej mężczyznę. Była miła, lecz wiedziała swoje. Nie dała się wyprowadzić z równowagi i powiedziała, co zamierzała w stanowczy, lecz delikatny sposób.

Autor: Małgorzata

Lekkie krople deszczu – 68

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było przebłyskujące przez chmury promienie słońca. Deszcz ustawał. Krople przestały spływać po szybie. A na dworze pojawiało się coraz więcej ludzi z psami. Spacerowali osiedlowymi chodnikami. Spotykali sąsiadów i, siedząc na ławeczkach, ucinali sobie pogawędki, nawiązując coraz bliższe znajomości. I tak to psy mają swój udział w pielęgnowaniu kontaktów międzyludzkich.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 67

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było dwie tęcze, które krzyżowały się ze sobą. Był to niecodzienny widok, więc na ulicach niedużego miasteczka pojawiało się coraz więcej ludzi zachwyconych tym rzadko spotykanym widokiem. Dwóm tęczom towarzyszyły delikatne promienie słońca i ostatnie krople deszczu.

Widzieć coś takiego, to niesamowite przeżycie. Niezapomniane.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 66

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było soczyste barwy drzew i krzewów rosnących na osiedlowym trawniku. Ludzie lżej oddychali dzięki świeżości powietrza i otoczenia spłukanego deszczem, więc warto docenić deszcz, który oczyszcza nie tylko przyrodę, ale też nasze umysły, płuca i myśli.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 65

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było staw. Pod wpływem padających kropel deszczu marszczyła się tafla wody. Być może ten obraz był inspiracją do powstania marszczonych materiałów, które są wygodne w użyciu i nie trzeba ich prasować.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 64

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było okna domu po drugiej stronie ulicy, po których też spływały krople deszczu, układając się w przedziwne kształty, w których każdy mógł zobaczyć coś innego. Podobnie jak w płynących chmurach po niebie. Dzieci przyglądające się spływających kroplom i przepływającym chmurom bawiły się w odgadywanie kształtów, mając przy tym wiele radości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 63

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było parę ptaków siedzących na gałęzi drzewa. Trzepotały skrzydełkami i dziobami czyściły nawzajem swoje pióra. Kobieta, obserwująca je przez okno, z przyjemnością przyglądała się ptasiej toalecie. Wieczorem zaprosiła męża do wspólnej kąpieli i dała mu wiele przyjemności. Lubił niespodzianki, a kobieta wiedziała, że wzajemne sprawianie sobie niespodzianek jest dobre dla ożywienia związku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 62

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było dzieci bawiące się na polnej, piaszczystej drodze w „robienie masła”. Z piachu i wody zrobiła się gęsta, błotnista maź, a dzieci szczęśliwe i roześmiane przebierały nogami i ugniatały ją. Cieszyły się kroplami ustającego deszczu, spadającymi na ich twarze, i tęczą, która pojawiła się na niebie rozświetlonym promieniami słońca, przebijającymi się przez chmury.

Autor: Danuta Majorkiewicz