Gromadka dzieci siedziała na puchatym dywanie przy rozpalonym kominku. Ogień wesoło buzował, oświetlając ciepłym blaskiem ich zasłuchane twarzyczki.
Dzieci wpatrzone były w babcię, która siedziała na bujanym fotelu i opowiadała im bajkę o krasnoludkach. Małych istotach żyjących w górach, lasach i jaskiniach. Pod kamykiem i pod liściem. Przy kominku i pod progiem. Były małe jak ziarnka maku, więc mogły się schować w każdą szparę. A niezauważone wychodziły ze swych kryjówek i czasami zamieszały gospodyni łyżką w garnku, a czasami siadały za uchem i radziły, co i jak zrobić, żeby było szybciej i smaczniej. Były radosne i dowcipne. Umilały czas pracującym. Dodawały lekkości.
Autor: Danuta Majorkiewicz