Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Przez otwarte okno dobiegał śpiew dzieci, które śpiewały dla dziadka w urodzinowym prezencie. Cała rodzina z dumą patrzyła na młodych wykonawców i nagrodziła ich oklaskami.
Autor: Danuta Majorkiewicz