Była sobie łąka – 74

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, zza której wyglądał gospodarz. Patrzył na urodzajne łąki i pola wokół. Myślał o obfitych zbiorach. Na twarzy promieniał uśmiech, a w sercu gościło poczucie obfitości i bezpieczeństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz