Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć wiedziała, że nikogo, ani niczego nie zobaczy, gdyż dookoła rozciągał się przestronny ugór z nisko rosnącymi trawami, które wypełniały całą przestrzeń. Była pewna, że, idąc do przodu, w końcu dotrze do swojego miasteczka, a następnie wejdzie do domu rodziców, gdzie otrzyma smaczny posiłek. Jako szczupłej kobiecie mającej niespełna sto pięćdziesiąt dwa cm wzrostu, mnóstwo rzeczy wydawało się większymi niż w rzeczywistości.
Autor: AMK