Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć najczęściej przebywała pod ziemią. Wychodziła na powierzchnię tylko po obfitych deszczach. Ona, dżdżownica, której z obrzydzeniem przyglądali się ludzie. Nie rozumiała czemu. Przecież tyle dobra czyni dla ziemi. Spulchnia ją i użyźnia.
Gdzie dużo dżdżownic, tam najlepsza ziemia do sadzenia i wzrostu roślin. A poza tym bywa zanętą dla ryb i sprawia mnóstwo radości wędkarzom.
Autor: Danuta Majorkiewicz